wtorek, 5 lutego 2013

Balerina

Już dawno otworzyłam swój sklepik etsy, ale jakoś się w zimowej aurze ogarnąć nie mogłam...kończę to dziewczę słodkie i urocze i Balerina w innej, specjalnie uszytej kiecce będzie w mym sklepiku pierwszą ozdobą :)

Mam nadzieję, że znajdzie kochający dom! Zdjęcia poglądowe mojej podopiecznej:

I opened my etsy shop a while ago, but couldn't find inspiration and strenght in the winter grey weather. I am ending my custom Balerina doll though and she will be the first item in this shop soon. All she needs is a balerina dress. This is how she looks like now:




poniedziałek, 4 lutego 2013

Kawa

Wszystkie mamy jakiś zimowy kryzys...potrzebujemy spotkań jak powietrza i słońca! Kawa już zawsze będzie dla mnie nierozłączna z lalkami.
Jak można iść do kawiarni i nie zabrać ze sobą choć jednej? To w takim razie co się robi na takim bezlalkowym spotkaniu? 
Żartuję oczywiście, ale faktem jest, że lalki pięknie komponują się z filiżankami i szklankami kawiarnianymi. Z nami były dziś głównie Blythe Neo, Middie i Petite i jedna zagubiona i nie mogąca się odnaleźć Dal Cinnamoroll...

We all have a winter crisis...we need meetings like air or sun! Along with coffee there are always dolls for me, I cannot even imagine myself a doll-less coffee meeting.

Today with us, there were mostly Blythe dolls - Neo, Middie and Petite and also a lost Dal Cinnamoroll...


MIDDIE W PĘDZIE!!!

RUNNING MIDDIE!!!


SPRZEDAM dal i pullip

LALKI SĄ ZAREZERWOWANE!!! Gdyby coś się zmieniło - dam znać :)

DZIĘKUJĘ WAM BARDZO!




Niebawem mają do mnie dotrzeć lalki, których nie mogę sobie zatrzymać i będę je sprzedawać. Jeśli ktoś byłby chętny, zachęcam do napisania do mnie PM! Tu ceny będą niższe niż potem, gdy wstawię je na allegro!!!

Kompletna Dal milch - nawet jej nie odpakuję :(



i

Pullip Stica bez ubrań - goła lalka, w pudełku, ze stojakiem :)


niedziela, 3 lutego 2013

Bluzy Bovary i inne skarby...

W wtorek, gdy byłam już z bagażami w drodze do auta, znalazłam w skrzynce cudne bluzy od Bovary. Nie miałam już ani jak ich sfotografować, ani nawet jak ubrać ich lalkom, bo żadnej na wyjazd nie brałam. Wyjazdy do rodziny bywają frustrujące, szczególnie, gdy znaczącym milczeniem gasi się temat lalkowy! Nie przeszkadza mi to, ale żeby nie zostać lokalnym pośmiewiskiem powstrzymuję się od zabierania tam lal, nie mówiąc już o ustawianiu ich i fotografowaniu!

Wróciłam już do swojego pogmatwanego świata i mogę bezkarnie czołgać się i klękać próbując zrobić jakieś zdjęcie :) moje dzieci uważają, że jestem COOL! jak dorosną będą mnie co najwyżej uważać za niegroźną wariatkę ;)

Wracając do BLUZ - są pięknie odszyte i pasują na lalki idealnie! Jedna helołkiciowata jest na rozmiar Dal, druga na Pullip. Mango pozazdrościła pozostałym nowych ciuchów i po cichu założyła trzecią CUDNĄ w kropki - DZIĘKUJĘ ZA TĘ BLUZĘ SZCZEGÓLNIE!!!!! Nie zauważyła tylko, że to też rozmiar pullip, więc ma przydługie rękawki. Wydaje się tym faktem kompletnie nieporuszona!

Rodzina, u której byłam ma tę cudowną cechę, że w szafach przetrzymuje skarby sprzed lat - dzięki temu zostałam właścicielką dwóch fantastycznych figurek: ucznia i ptaszka. Są to gumowe figurki sprzed wielu lat i jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam je pozyskać :)

A na koniec - wanna świeczka, która została natychmiast wypalona i jest idealna rozmiarem dla Blythe Middie!


I received wonderful blouses by Bovary, and I must say they are perfectly made! I am very happy with all three, the blue one is too big for Mango, cause it's a pullip size, but it looks like it doesn't bother her at all!

I am very glad, that I could get two old toys from my family: a pupil and a bird, they are made of a gum and for me they are very precious!
 
I also bought a bathtub shaped candle and it's a perfect size for Blythe Middie :)