poniedziałek, 2 czerwca 2014

Blyh pokraka

Nie podobają mi się Blyh, ale byłam ciekawa, co można z tej pokraki zrobić, więc się zdecydowałam na jedną.

Gdy przyszła to mi ręce opadły, jakość po prostu koszmarna, ciałko i włosy do natychmiastowej wymiany, no i ten NOS!!!

Oto co mi wyszło z paskudziątka. Nie zamierzam już więcej ich robić, więc to jedyna okazja, żeby sobie u mnie tego klona Middie Blythe zobaczyć ;)

I don't like these dolls, but I had to try to customize one, so I bought a Blyh doll and this is what I changed her into. The only Blyh, that you will see in this blog...




11 komentarzy:

  1. Wyszło cudnie! ...nie ma jak Blythe! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, tak, to co przychodzi, to jakościowa porażka, ale na prawdę można z nich coś wykrzesać :) Bardzo korzystna zmiana :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszła Pani ślicznie ! To jak Pani przerobiła ten stop plastiku w rudowłose cudo..ah..!
    Aż sama chciałabym takową posiadać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Niemal nie do poznania, super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz sporo chętnych na tę rudą Blyh :)
    Jednak ma spore grono miłośników.

    Ładnie Ci wyszła, już pisałam w lalkowej grupie, ale i tu napiszę - z pokraki, kawałka bezdusznego, rozklekotanego plastiku zrobiłaś maleńkie dzieło sztuki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I tak uważam, że wygląda super :D:D:D
    A mnie te kloniki się podobają - cóż poradzę lubię wszelkie dziwolągi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz wygląda rewelacyjnie :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mi się nie podobają te lalki. Ten egzemplarz dużo zyskał na spotkaniu z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz talent, to widać gołym okiem. Z koszmarka ,mającego blisko siebie, osadzone oczy i paskudny nochal, wyczarowałaś oryginalną lalkę. Gratulacje :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozkoszna, z takiej brzyduli wyszedł Ci uroczy rudzielec :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie będąc fanką blythe - zachwyciłam się ta niunią - ani śladu bjatkowatości...

    OdpowiedzUsuń