Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alicja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alicja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 stycznia 2012

Doczekałam się! Ddalgi





Ddalgi to pierwsza Pullip, w której się zakochałam. To w ogóle, pierwsza tego typu lalka, która mnie zauroczyła i sprawiła, że "planningami" się zainteresowałam. Wcześniej myślałam, że tylko BJD będą obiektem moich westchnień. Niestety Ddalgi wciaż była poza moimi możliwościami finansowymi. Pewnego dnia udało mi się znaleźć bardzo korzystną ofertę, której nie mogłam się oprzeć ;) I tak, po długiej podróży dotarła do mnie wczoraj. Moja córcia znalazła od razu całe mnóstwo pomysłów na jej ustawienie i sama cyknęła jej kilka zdjęć, także dziś zdjęcia nie tylko moje. Dziewczęta najpierw przyglądały się "Nowej" z boku, ale gdy powiedziała, że ma na imię Ania, lalki się grzecznie przywitały. Te trzy Pullipki zostają jako moja trójka bazowa. Mam nadzieję, że nie zachoruję na jakąś kolejną, bo to ma być finałowa trójka.

Jako bonusik fotka okularków Blythe, które dotarły razem z nową lalą.


Ddalgi  is the first Pullip, in which I fell in love. That in general, was the first such doll, which charmed me and made me to became interested in the "planning dolls". Earlier I thought that only the BJD dolls will be the objects of my sighs. Unfortunately Ddalgi was for long beyond my financial capacity. One day I found a very favorable offer, which I couldn't resist ;) And so, after a long journey she came to me yesterday. My daughter, of was at once, had a whole lot of ideas for posing her and made some pictures by herself, so now there are not only my photos here. The girls watched at first "the New" from the side, but when she said that her name was Anne, dolls greeted her politely. These three Pullips are my base triplet. I hope I wont fall in love with another, for it is to be the final three.

As a bonus photos of
Blythe glasses, that arrived along with a new doll.











niedziela, 25 grudnia 2011

Mikołaj i VESPA


No i stało się! Był u mnie MIKOŁAJ! W dodatku zostawił nieziemski prezent! Ni mniej nie więcej tylko boski skuter VESPA :)

Pierwsza wskoczyła na niego Alicja, ale szybko wygryzła ją stamtąd Klarusia. Paryżanka miała wielką ochotę pojechać po bagietki, ale okazało się, że jest ciut przyduża. Obraziła się więc i nawet nie chciała patrzeć na pędzącą Klarę. Ciekawe czy lalkom, które wrócą z wystawy spodoba się nowy pojazd...

Well, it happened! SANTA came to me! In addition, he left an unearthly gift! No more no less but a divine VESPA scooter:)

Alice was the first, who jumped on it, but
Klara changed her quickly . The Parisian doll had a great desire to go on it for a baguette, but it turned out that the scooter is a bit too small for her. So she offended and did not even want to look at the rushing Clara. I wonder if dolls that will come back from the exhibition will like the new vehicle ...







czwartek, 15 grudnia 2011

Przetworowy zakup



Pisałam już o tym, jak wspaniałym wydarzeniem były Przetwory... Dodatkowo udało mi się na nich nabyć małe conieco dla lal. Ni mniej ni więcej, tylko dwie słodkie czapeczki, które lalom od razu przypadły do gustu. Miałam tylko wrażenie, że czekoladka jakby zazdrościła Alicji. Nie wiem, może koloru czapeczki?!

I've already written, how great event Przetwory has been ... In addition, I was able to buy something small for my dolls. Two cute hats, which the dolls liked immediately. I was just feeling that chocolate was a bit jealous. I do not know why, maybe because of the color of the hat!



No nawet pasuje do mnie...

It suits me...


Jeju, jakie to puchate!

Gosh, how downy this is!


 Oj, chyba ładnie wyglądam

Oh, I look nice


 Tobie też ładnie Czekoladko!

You look nice, too Chocolate!


Akurat! Ona wszystko ma lepsze, wyższa jest i włosy ma takie...takie...i jeszcze czapkę ma teraz ładniejszą, hm!

Szalejąc po kuchni dziewczyny natknęły się na coś ciekawego...

Oh, really?! She is all better, she's higher and her hair is so ... so ... and even now she has a prettier hat, hm!

Cavorting in the kitchen girls stumbled onto something interesting ...



O, jak myślisz, co to jest?

What do you think, this is?

 

Wiem, zrobię sobie z tego balon z koszem do latania!

I know, I'm gonna make a balloon of it!

 

Oj, czekoladko, to chyba jakieś picie...

Oh, Chocolate, I think it's some drink...


Mam wrażenie, że dziewczęta troszkę zaszalały; tak strasznie głośno śpiewają...

I guess, girls had fun, because they sing so loud now...

niedziela, 11 grudnia 2011

Alicja - nowa mieszkanka Malkamowa



Wymarzona, przecudowna Alicja zawitała do mnie niedawno. Nie miała czasu się przedstawić, bo od razu pojechała na wystawę http://raj-lal.blogspot.com/2011/12/relacja-z-wystawy-cziii.htm. Teraz chciała się pokazać. Wrzucam jeszcze fotkę z euforii rozpakowywania. Dość zabawne jest, gdy dorosła kobieta szaleje wśród papierów w poszukiwaniu skarbu :)

A dream come true, marvelous Alice came to me recently. She didn't have time to present herself, because she immediately went to the exhibition http://raj-lal.blogspot.com/2011/12/relacja-z-wystawy-cziii.html. Now she wanted to show off. I'm putting also pictures from my euphoria of unpacking her. It's quite funny, when an adult woman is raging among the papers in search of treasure:)