Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chocolate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chocolate. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 września 2013

Wiewiórka

Wstawiam tu wszystko z opóźnieniem. Kto widział już zdjęcia na flickrze, ten wie, jaką miałam przygodę z wiewióreczką w Parku Łazienkowskim, znanym z dużej ilości tych uroczych zwierzątek. Udało mi sie ustawić Mimi do zdjęcia z orzeszkiem w dłoniach, oczekującej wiewiórki. Ta jednak zaskoczyła mnie i nie udało mi sie zrobić dobrego, ostrego zdjęcia. Te, które tutaj pokazuję są wesołe i mam nadzieję umilą jesienne dni...

I am late with posts here, it's much easier to put just a picture on flickr, needs less effort ;) I had a nice adventure in The Royal Park lately with a squirrel. I made this picture of Mimi waiting for a squirrel with a nut. The squirrel came faster than I've expected and I wasn't able to make a good picture, but I wanted to share these pictures to bring some joy and smile :D
 




 

sobota, 1 czerwca 2013

środa, 20 marca 2013

Przesyłka od Bovary

Koperta rozdarta w strzępy, folia fruwa, bo Mini musi koniecznie i natychmiast wszystko przymierzyć. Okropną sobie żmiję wyhodowałam, bo dopiero co zdążyłam ją skręcić, a ona już się panoszy i nie daje innym lalkom do głosu dojść. Dobrze, że od razu drugiej bluzy na siebie zazdrośnica mała nie włożyła...

Skoro jednak ubrała się Bovarowo od stóp do głów to coż było robić, trzeba było ją obfotografować... 
Wygląda na bardzo zadowoloną, i pewnie myśli, że będzie modelką. 
Dostaliśmy jeszcze dodatkowo super cukiereczki - pandzioszki!

DZIĘKUJEMY BOVARY!!! Wszystko cudne!

We received today beautiful clothes and hat from BOVARY. The envelope and the wrapping foils were torn into pieces, because Mini had to try everything on right away, immediately!!! I just finished her lately and she must be first in everything and everywhere...
Since she put on almost all the stuff that came, I had to take some pictures. She must think, she's a model.
We got some panda-sweets too :) really nice. THANK YOU Bovary!





poniedziałek, 18 marca 2013

Minime

Po wielu podejściach i miesiącach walki z samą sobą udało mi sie skończyć tę lalkę. Wciąż po nią sięgałam i odkładałam. Naprawdę wiele mnie kosztowało trudu, żeby w ogóle zdobyć się na jej rzeźbienie... O wiele łatwiej przychodzi mi przerobienie lalki na taką z wyobraźni.

Nie lubię brwi u Blythe, ale w tym przypadku nie mogłam tego obejść, bo moje brwi mnie określają, są bardzo istotnym elementem mojej twarzy i choć kosztowało mnie to wiele stresu i wybaczcie również bluzgów...są brwi i jestem z nich nawet całkiem zadowolona, a może raczej przyzwyczaiłam się do nich po kilku dniach.

Mini wciąż potrzebuje pomocy Stylisty Fryzur! ale do wyjazdu do Barcelony na Blythecon w kwietniu powinna być gotowa. Dostałam też od męża obłędny gadżet w wersji dla mnie i dla Mini, także tylko ciuch mi został do zrobienia :)
Mini była dla mnie obiektem eksperymentów naukowych i ma wklejone jedne horrorowe chipy...miały być romantyczne, ale wyglądają cudownie upiornie :)

After many attempts I finally managed to finish my Minime. I kept reaching for her and put her away. It cost me a lot of strength to sculpt her. It's much easier to sculpt a character from imagination.
I don't like eyebrows on Blythes, but in this case I just had to draw them, cause my eyebrows define me! It costed me a lot of stress and curses..but there they are and I even quite like them, at least I can stand them...
Mini still needs a good haircut and clothes, but she should be ready for the Blythcon Barcelona in April. I even got an amazing gift from my husband, a little accessory  in my size and another one for my doll.
I also made some scientific experiments on her, so I put romantic eyechips, that turned out to be fantastically spooky :)






A na deser - DESER! Ciasto dla Stefana vel Honoraty...zjadła Peppa :D

And for dessert - DESSERT! Delicious carrotcake for Honorata...eaten by Peppa :D