wtorek, 15 stycznia 2013

Nowa...Cynka???

Ania: Widziałaś tę nową???

Cynka: No właśnie!!! Mam nadzieję, że ona nie nazywa się Cynka!

Ania: Wiesz, że musimy być miłe i ją przywitać...

Cynka: Pfff!


Ania: Have you seen the new one?
Cynka: Yes! I hope, her name is not Cynka!
Ania: You know, we have to be nice and welcome her...
Cynka: Pff!

sobota, 12 stycznia 2013

Chloe - nie mogę się napatrzeć :)

No i zamykam pudło i za chwilkę znów otwieram, nie mogę się na to cudo napatrzeć!  Jest najpiękniejszą lalką, jaką trzymałam w rękach...dorównuje jej tylko porcelanowa Alina od Forgotten Hearts. Niebawem zrobię im jakieś porównawcze zdjęcia.

Chloe dziś w jedynej peruce, jaką mam w tym rozmiarze, nie spodziewałam się takiego zakupu, więc wszystko jeszcze przede mną. Chloe potrzebuje butów i ubrań i włosów...nie widać końca zakupów. 

Jak dobrze, że my to lubimy ;)

Chloe ubrała płaszczyk i spódniczkę od Ellowyne i PASUJĄ idealnie!!! Dobrze wiedzieć :) Tak więc powitania częśc druga:

So I close her box and then I open it again in a minute, I cannot stop looking at this beauty! She is the most beautiful doll I kept in my hands...the only one, that can equal is Alina, my porcelain bjd form Forgotten Hearts. Soon, I shall take some pictures of both of them together.

Chloe is wearing the only wig I have in this size, I wasn't expecting this buy so there is a lot ahead to buy. Chloe needs shoes and clothes and a wig...

It's so good, we love shopping, isn't it?

Chloe is wearing clothes from Ellowyne, they fit perfectly...good to know.

So Chloe's arrival part two:





piątek, 11 stycznia 2013

CHLOE

Tylko powitalnie, nie mogłam się oprzeć, choć światła nie ma wcale...

Niebawem będzie jej więcej. Nie wierzę, że jest u mnie. To jedno z największych marzeń lalkowych od zawsze. Dziękuję Frezje z całego serca!

Only one, welcoming picture, though there's no light at all...

Soon, there will be more of her. i cannot believe, she is here with me. One of my biggest doll wishes ever. Thank you Frezje from the bottom of my heart!

czwartek, 10 stycznia 2013

Szafka...

Pozazdrościłam dziewczynom szafek, szafeczek i domków lalkowych różnej maści i zakupiłam swoją. Będzie z nią jeszcze masa pracy: tapetki, mebelki, dodatki - ech! same przyjemności!

Szafka jest niestety kompromisem, gdyż jak się nie mieszka samemu i ma masę domowników do pogodzenia, to trzeba iść na kompromis. Tak więc szafka jest zbyt niska - pullipka nie może stać i mebelki kuchenne i łazienkowe, które kupiłam nie wejdą. Będę musiała dla tych mebelków zbudować dioramki, czyli kolejne miłe wyzwanie.

Na gorąco szafka prezentuje się tak:




I have envied the other girls closets, cabinets, shelves and decided to buy one for myself. There will be a lot of work with it: wallpapers, furniture, accessories - nothing but pleasure.

Unfortunately, it's a compromise, because I don't live alone I have to take into account other inmates. That's why it's too small, Pullip cannot stand in it, also the kitchen and bathroom, I bought will not fit. I will have to build dioramas for them, which is quit nice :)