No i dotarła, maleńka miniaturka oryginalna lalki Blythe, kosztowała dużo za dużo, ale jest i będzie piekną ozdobą kolekcji blajtowatej :)
A wczoraj, zupełnie niespodziewanie dostałam mopsika - cudnej urody, pięknego i słodkiego, ACH!!!
Jak widać, wciąż nie mogę dojść do ładu z wyglądem bloga, więc kombinuję jak koń pod górę, ale może kiedyś wreszcie znajdę rozwiązanie na pogodzenie możliwości i moich umiejętności z wyobrażeniem, jak bym chciała, żeby wyglądał...
So it finally arrived, my mini Blythe from Takara, it costed way too much, but I'm happy to have such a tiny doll in my collection.
Yesterday, unexpectedly I received a little pug - wonderful and sweet little dog!!!
As you can see, I still cannot find a way, how my blog should look like, so I'm finding a way to combine my capabilities and skills with my imagination, as I wanted it to look like...