Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OOAK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OOAK. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 sierpnia 2012

SPRZEDANA Blythe OOAK FOR SALE




Sprzedana BLYTHE PRAIRIE POSIE OOAK. 700zł

Rozkręcona i zmatowiona przeze mnie,
pomalowana twarz i powieki
i utrwalone MSC,
wymienione rzęsy,
wymienione i pomalowane dwie pary chipów,
wyrzeźbione usta, nozdrza i dołeczki w policzkach,
dodane "śpiące oczka" z dodatkowym sznureczkiem z ozdobnymi koralikami,
podniesiony wzrok.

Lalkę sprzedaję nagą, za niedużą dopłatą dołożę jej oryginalne ubranko kompletne.

W cenie przesyłka krajowa ubezpieczona.


SOLD. 250$ (incl int. shipping) all done by me

She has a sanded faceplate,
face and eyelids painted,
secured with MSC,
changed eyelashes,
changed and handpaited eychips by me - 2 pairs,
curved lips, nostrils and dimples,
"sleepy eyes option" added with an extra string decorated with beads,
gaze lifted.

She comes naked, I can add her original clothes with a little charge.
International shipping included in price.





piątek, 27 lipca 2012

Niespodzianka od Stefanka :)

 TO JA DOSTAŁAM TĘ CUDNĄ CZAPECZKĘ!!!!!! Ale ze mnie szczęściara!!!! Jestem bardzo SZCZĘŚLIWA <3

HONORATA vel STEFAN LOVE!!!! <3

I was the one who get got that lovely cap for my dolly!!! I'm such a lucky one!!!! I am VERY HAPPY!!!!

HONORATA vel STEFAN LOVE!!! <3




czwartek, 21 czerwca 2012

Kamarza - moja GURU

Moja pierwsza cudowna BRATZ od Kamarzy, stała smutna i tęsknie patrzyła w dal tęskniąc za swoją ukochaną siostrą. Szczęśliwie udało mi się sprowadzić siostrę do nas i teraz już radość będzie gościć na twarzy bratzki. Tak przy okazji...muszę nadać im imiona...

Ku mojej olbrzymiej radości do sióstr dołączyły również trzy inne lalki, które w mojej "przyszłej gablotce" będą zajmowały jedno całe piętro tak zwane kamarzowe. 

Muszę w tym miejscu gorąco pozdrowić mojego wspaniałego i niepowtarzalnego listonosza, który widząc mój smutek spowodowany awarią systemu pocztowego i niewydawaniem przesyłek na poczcie - UWAGA! - do "niewiadomokiedy", pofatygowałał się na pocztę i z powrotem do mnie, żeby mi tę przesyłkę oddać. Panie listonoszu <3


My first wonderful BRATZ from Kamarza, was sad and stared into the distance wistfully longing for her beloved sister. Luckily I managed to bring her sister to us and now the joy will host on the face of little Bratz. By the way ... I have to give them names ... 
To my immense joy to the sisters also joined three other dolls, which in my "showcase of the future" will occupy an entire floor of the so-called kamarzowe-floor. I must at this point send warm greetings to my wonderful and unique postman, who, seeing my sorrow caused by the failure of the postal system and impossibility to pick up mail at the post office - WARNING! - till "nobodynowswhen" troubled to the Post Office and then back to me to give me the package.  
Mr. Postman <3





Zapomniałam dodać, że różowowłosa wróżka jest cudowna i pięknie się potargała w czasie drogi - zrobimy jej jeszcze bardziej potargany fryz ;) JEST BOSKA!



wtorek, 12 czerwca 2012

BABAHÁZ


O magicznym sklepie pani Ilony pisałam już tutaj: http://malkama.blogspot.com/2011/11/klara-dotara-do-budapesztu.html. Wówczas nie udało nam się wejść do środka, teraz na szczęście przesympatyczna właścicielka i autorka cudownych lal i misiów była w sklepie i mogliśmy za jej pozwoleniem sfotografować dla Was jej cuda.


Zajrzyjcie zatem razem z nami do pierwszego magicznego sklepu w Budapeszcie, o drugim napiszę niebawem.

http://dollhouse.uw.hu/ 

Będąc w Budapeszcie koniecznie zajrzyjcie do tego pięknego sklepu położonego w uroczej małej uliczce w centrum.


I have already written about  lady Ilona's magic shop here: http://malkama.blogspot.com/2011/11/klara-dotara-do-budapesztu.html. We could not go inside then, now fortunately the supernice owner and author of the wonderful dolls and teddy bears were in the store and we could, with her permission, photograph her ​​miracles for you.

Check out with us the first magic shop in Budapest, about the second I'll write soon.

Being in Budapest be sure to check this beautiful shop situated in a  charming street in the center of the city.









czwartek, 5 kwietnia 2012

Moja Czekoladka BLYTHE



Bardzo długo to trwało...ale w końcu jest! i taka już zostanie.

Postanowiłam wypróbować wszystkie możliwe zmiany na biednej Blythce. Zaczęłam od rozkręcenia głowy i całkowitego wyjęcia systemu ocznego. Wyjęłam chipy i wymieniłam na inne, własnoręcznie pomalowane farbami akrylowymi. Podniosłam jej oczy, żeby nie patrzyła spode łba i pomalowałam powieki. Założyłam osobny sznurek na śpiące oczka" i oczywiście podłubałam w twarzy, po czym pomalowałam buzię i zabezpieczyłam MSC. Jedynej rzeczy, której nie zrobiłam to zmiana włosów, ale te mi się bardzo podobają.

Oczywiście, jak to przy pierwszym podejściu, zaskoczyło mnie sporo rzeczy i nie wszystko udało się tak jak bym sobie tego życzyła, ale gdy wskoczyła w sukieneczkę, zamieszkała w moim sercu. Ostrzegam, jedne chipy zrobiłam "STRASZLIWE" - więc ostrożnie z oglądaniem!



It took a long time ... but in the end here she is! and this how she stays.

I've decided to try all the possible changes on the poor little Blythe. I started with opening the head and with the complete removal of the optic system. I took the eyechips off and replaced them with other, hand-painted by me with acrylic paints. I raised her eyes so she doesn't look askance, and painted her eyelids. I set up a separate string of sleepy eyes "and of course carved in the faceplate and then painted the face and secured with MSC. The only thing that I did not change is the hair, but these I like.  Like it is on the first trya lot of things surprised me and not everything was as I would have wished, but when she jumped in a dress, she started to live in my heart. Be warned, one chips I made "terrible" - so be careful with watching!







I jeszcze dodam, że wyglądała tak:
And she originally looked like this:

 

środa, 28 marca 2012

Ella - Ellowyne



Nie wiem, co mnie podkusiło, nie mam przecież skłonności sadystycznych, do wydłubania oczu Ellowynie. Wybrana do wyższych celów Ellowyna - Baroque n' Dreams poświęciła się dla nauki. Najpierw za pomocą suszarki rozgrzałam jej głowę tak, żeby lekko zeszła z szyi. Potem zmyłam jej makijaż i zaczęłam dłubanie. Wydawało mi się, nie wiem skąd mi to do głowy przyszło, że będzie to lekka i przyjemna praca. Okazało się, że plastik czy też vinyl...jest bardzo twardy i gruby.

W połowie drogi przeżyłam załamanie, wydawało mi się, że głowa jest już stracona i nic jej nie pomoże. W akcie rozpaczy, napisałam do dwóch osób, które się tym profesjonalnie zajmują, z prośbą o pomoc w jej uratowaniu. Tylko jedna osoba się odezwała, ale pomóc mi nie chciała - przynajmniej ja to tak odczywałam - gdyż zamiast podpowiedzi co do narzędzi i sposobu wykrawania zostałam zasypana pytaniami, co zrobiłam i co zamierzam z nią zrobić, a potem w odpowiedzi usłyszałam, że "są osoby, które używają gąbek ściernych". Niestety gąbka ścierna przy tej twardości plastiku, być może pomogłaby mi po 100 latach... Byłam więc skazana na własną intuicję i pomysłowość.

Postanowiłam, że nawet jeśli lalka ma być stracona, to przynajmniej ją skończę, żeby się nauczyć wklejania i makijażu. Efekt widać na zdjęciach.

Klej dobrałam dość niefortunnie i pozostał na rzęsach i w kącikach oczu. Nie jest idealna, ale po wszystkich trudach, jest to moja ulubiona Ellowyne!


I have no idea what tempted me, I have not yet sadistic tendencies, to cut out Ellowyne's eyes. Selected for higher goals Ellowyne - Baroque n 'Dreams has dedicated herself to science. First, using a hairdryer I heated up her head so that it came off from the neck. Then I washed down her makeup and started cutting. It seemed to me, I don't know how it came to mind, that it will be easy and enjoyable job. It turned out that plastic or vinyl ... is very hard and thick.

In the middle of the road, I've had a breakdown, it seemed to me that the head is already lost, and nothing can help. In an act of desperation, I wrote to two people, who are professionally concerned with this, asking for help in her rescue. Only one person answered, but he didn't want to help me - at least I felt so - because instead of tips for cutting tools and how to cut, I was swamped with questions, what I did and what I intended to do with her and then the response was that "there are people that use abrasive sponges. "Unfortunately, this abrasive sponge, because of the hardness of the plastic could possibly help me after 100 years ... So I was convicted on my own intuition and ingenuity.

I decided that even if the doll is to be lost, at least I'll finish it, to learn the how to glue in the eyes and  do the make-up. The effect can be seen in the pictures.

I choose the glue quite unfortunately, and it lasted on the eyelashes and in the corners of the eyes. It is not ideal, but after all the hardships, it is my favorite Ellowyne!







poniedziałek, 6 lutego 2012

Irenka ma twarz

Maleńka Irenka długo leżała zamknięta w pudle, czekając aż zdobędę się na odwagę, by ją pomalować. Za każdym razem, gdy miałam się dotknąć tego małego i delikatnego stworzonka gorąco mi się robiło ze strachu. W końcu jednak stwierdziłam, że nie może tak biedna zamknięta w pudle egzystować, bo jeszcze jakiejś choroby psychicznej się nabawi. Wyciągnęłam ją więć do ludzi. Troszkę przestraszona jest jeszcze, dlatego gania misie i je tuli, ale jej przejdzie. To jedyny ciuszek, w który udało jej się wbić, więc czeka na jakieś ubranko teraz.

I PROŚBA!!! Kto wie, skąd wziąć porządne rzęsy, bo te z ebay-a to katastrofa!

Little Irene was closed in a box for a long time, waiting for me to get courage to paint her. Every time when I was to touch this gentle creature I freaked out. But in the end, I found that she cannot be locked in a box because she could get some mental illness. So I pulled her out to the people. She is still a little scared, that's why she chases bears and hugs them, but it will pass. This is the only clothe, in which she managed to knock, so she's waiting for some clothes now.

środa, 1 lutego 2012

SPECTRA repaint OOAK

Jakimś absolutnie cudownym zbiegiem okoliczności udało mi się trafić w Hipermarkecie na nowe Monster High. Wydaje mi się, że na półkach postały ledwie kilka godzin. Śladu już po nich nie ma...Liczę na jakiś rzut jeszcze niebawem, bo jest kilka, które bym chętnie ugościła, na przykład cudowną Neferę.

Tym razem do mojego domku trafiły Spectra i Toralei. Pierwsza na ochotnika zgłosiła się do mojego SPA Spectra. Ręka mi się omsknęła i jedna tęczówka wyszła jej mniejsza. Gdy chciałam ją poprawić, spotkałam się z oporem ze strony mojej pociechy, która głośno zaprotestowała, argumentując, że tak jest dużo straszniejsza i musi taka zostać. Przeczuwam, że jednak jakieś poprawki będę musiała uczynić, coś poprawić, gdzieś jakąś kreskę dodać. Na razie jednak pozostanie taka.

By some wonderful coincidence, I was able to find in a supermarket the new Monster High dolls. It seems to me that they stood on the shelves barely a few hours. There's no sign of them now ... I hope to buy some more soon, because there are a few that I would willingly see at home, such as the wonderful Nefera. 

This time I took home Toralei and Spectra. The first volunteer for SPA was Spectra. My hand was shaking a bit and one eye is bigger than the other. When I wanted to improve it, I met with resistance from my kids, who loudly protested, arguing that she is so much more terrible and must stay so. I think I will have to improve her add a dashhere and there. For now, however, she will remain so.